wtorek, 30 czerwca 2015

Szklana ramka

Kocham zdjęcia i nie wyobrażam sobie bez nich mojego domu. Otaczam się nimi, a w moim mieszkaniu nie ma chyba miejsca w którym się nie znajdują. W kolorze, czarno białe i niegdyś w popularnej sepii. Bez wyjątku.
Eksponowane na wszelki możliwy sposób. Zawieszone na ścianie, lub do niej przyklejone, przypięte w dużej drewnianej ramie, albo stojące w ładnych dekoracyjnych ramkach na kredensie - lubię chyba wszystkie pomysły na ich ekspozycję.

Od zawsze jednak marzyła mi się wisząca, designerska szklana ramka.  Taka jak te.





Wielokrotnie też, zabierałam się do tego, aby podobną stworzyć własnoręcznie. 

Nie jestem w stanie odzwierciedlić uroku tej sklepowej, jednak zawsze wychodzę z założenia, że warto spróbować.
 Rzecz wydaje się być banalnie prosta. Wystarczy rama, dwie identyczne szklane szybki, trochę chęci i pomysł na to, co ma się w niej znaleźć.

Znalazłam wszelkie potrzebne mi materiały do jej wykonania i zaczęłam działać.



 Ze zwykłej drewnianej ramki wyjęłam plecy, zastępując je szkłem o tym samym wymiarze.
Haczyk natomiast zastąpiła mi czarna wstążeczka w kropki.

W ramce umieściłam szczególne dla mnie zdjęcie, dodatkowo dekorując je zasuszonymi roślinami.
Cokolwiek jednak do niej włożymy, będzie prezentować się wyjątkowo dobrze.




Choć te oryginalne ramki prezentują się dużo lepiej sadzę, że ta moja wcale źle nie wygląda na ich tle i spokojnie mogłaby się wmieszać w tłum tych pięknych, oryginalnych, metalowych.
 



Niepowtarzalnego uroku dodaje im staranne wykończenie. Maleńkie metalowe zapięcie, czy bawełniany sznurek, materiałowa wstążka lub koronka, służące do jej zawieszenia.

Wyjątkowo dobrze wyglądają pojedynczo jak i również skupione w grupie.
Nie ważne czy powieszone, czy oparte o ścianę, a wypełnione zdjęciami, pamiątkami, roślinami i kwiatami stwarzają szczególnie mi bliski klimat retro.




Moja ramka, to tylko namiastka tego o czym marzę. 
Marzyć o tej surowej nieco w formie, metalowej, miedzianej, czy w złocie nie przestałam.
Spróbowałam stworzyć podobną i jestem zadowolona, jednak nie zaspokoiła ona moich wyobrażeń o idealnej szklanej ramce jaką chcę mieć w swoim domu.

Może nawet nie jedną.

Już wyobrażam sobie galerię na ścianie, pokrytą szklanymi ramkami zawieszonymi na materiałowych wstążkach...

Zanim jednak ją stworzę, zobaczcie te inspirujące zdjęcia. Czyż nie są piękne?




Przedstawione przeze mnie ramki znajdziecie TU i TU.

Przy okazji odsyłam Was do sklepu z których owe inspiracje zaczerpnęłam


jeśli użyjecie kodu: opa­and­blogi, otrzymacie rabat -15%na zakupy w dziale DODATKI 
 __________________________________________________________________________
 Trzymajcie za mnie kciuki, gdyż ten post bierze udział w pewnym ciekawym konkursie:)

Buziaki!
Iwona



czwartek, 25 czerwca 2015

CYTRYNA design

Potrzebę stworzenia czegoś własnego, noszę w sobie odkąd pamiętam. Od zawsze chciałam stworzyć coś co byłoby tylko moje i ze mną kojarzone. Trudno się jednak odnaleźć w świecie, w którym tak wiele rzeczy się podoba. Marzyłam o tym by zajmować się ceramiką, rękodziełem, czy szyciem. Wszystkiego (jak wiecie) próbowałam z lepszym, bądź gorszym skutkiem.
Po cichu podziwiałam te wszystkie kreatywne osoby, które zdołały zrobić coś dla siebie i przekuć to w sukces. Też chciałam tworzyć oryginalne przedmioty, zaskakiwać i zadziwiać. Wciąż ciężko jednak było mi skupić się na jednym.
W końcu w każdej z tych rzeczy którymi się zachwycałam dostrzegłam coś, do czego cały czas dążyłam - możliwość ukształtowania ich zgodnie ze swoją myślą i upodobaniem.
Żeby jednak dopiąć marzenia i chęci na ostatni guzik, trzeba nie tylko odwagi i zamiarów, ale przede wszystkim kreatywności. Coś trzeba zaprojektować, wymyślić i wykonać. Nie jest prosto stworzyć coś co sprawi, że zaczniemy o tym myśleć na tyle poważnie by zapragnąć to mieć. Znam to z autopsji i wiem, że nie będzie mi łatwo osiągnąć sukces, ale wiem, że jeśli nie spróbuję, nigdy mi się to nie uda.

Wraz z życzliwą i myślącą jak ja osobą, postanowiłam otworzyć sklep. Nieśmiało, z kilkoma póki co produktami lecz z zamiarem szerokiego rozwinięcia asortymentu.
Mają w nim być poduszki, zasłony i pościele. Pufy, siedziska, drobne ręcznie szyte dekoracje dziecięcych pokoi. Plakaty, naklejki i tapety. Dekoracyjne litery i wieszaki.

Wszystko przeze mnie zaprojektowane, jak również w niektórych przypadkach wykonane.





Chciałam powstrzymać się przed ogłaszaniem światu, Wam przede wszystkim (cóż, jesteście moim światem) o istnieniu tego sklepiku do póki nie będę z niego dumna, ale nie udało mi się.
Dumna jestem z siebie, że się w ogóle odważyłam zrobić ten maleńki krok w przód. I wystawić w nim chociaż tych kilka projektów.





To bardzo proste grafiki póki co, ale mam plany i wyobrażenie o tym co jeszcze chciałabym Wam pokazać w przyszłości. Jak będzie w rzeczywistości, tego nikt nie wie. Wszystko toczy się zazwyczaj swoim rytmem i tak, jak ma być. Tak więc pozostawiam swój los w rękach opatrzności:)




Początkowo miało to wyglądać troszeczkę inaczej. Od jakiegoś już czasu tworzyłam własny sklep internetowy.  Miało być w nim dużo więcej produktów niż jest teraz. Część z nich powstała, część musiała ulec zmianie, wiele koncepcji trzeba było zmienić. Na tę chwilę jednak, postanowiłam wykorzystać możliwości jakie daje mi strona DaWanda. Jeśli jednak uda mi się zrealizować swoje założenia dotyczące tego projektu, wszystko wówczas może ulec zmianie.
Trzymajcie kciuki i mnie wspierajcie. To dla mnie niezwykle ważne!

Plany mam wielkie, boję się tylko, że może zbyt ambitne.


http://pl.dawanda.com/shop/iwona-birenbaum




Muszę się jeszcze Wam do czegoś przyznać. STRASZNIE się boję Waszej opinii...

Zapraszam do mojego sklepu:)

Iwona