poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Dylemat kolorystyczny i szybka metamorfoza

Znowu miedź....
Pamiętacie mój żyrandol w przedpokoju?
Kupiłam go za 7zł na targu staroci i choć wzbudzał kontrowersję, postanowiłam go zawiesić.

Każdy patrzył na mnie dziwnym wzrokiem.
Odrapany, zupełnie nie modny, w tyrkusowym kolorze, 
który tak naprawdę zupełnie nie pasował do całości.




 Nosiłam się z zamiarem przemalowania go. Zupełnie jednak nie wiedziałam na jaki kolor.
W końcu padło na miedź.
To była leniwa i nudna sobota. Gdzieś miałam jeszcze prawie cały pojemnik miedzi w sprayu.
Mojego męża nie musiałam zbyt długo namawiać:)




 Do pracy podeszliśmy zupełnie nieprofesjonalnie
(zdołałam jedynie delikatnie oczyścić lampę ze starej farby i tylko w tych miejscach z których odpryskiwała)
ale spray świetnie pokrył wszelkie niedoskonałości.




 Po zawieszeniu jej z powrotem zaczęłam zastanawiać się, czy tego oczekiwałam.
Wygląda lepiej. Jest odświeżona i już tak nie razi niepasującym kolorem.

Jednak czy zdołałam w całości wykorzystać potencjał jaki w niej drzemie?
Nie wiem.

Gdy patrze na te zdjęcia mam wrażenie, 
że jednak dużo lepiej jej w jakimś oryginalnym i odważnym kolorze.

Jeszcze nic straconego...



A Wy co myślicie?
 Udanego tygodnia życzę:)

 Iwona

piątek, 17 kwietnia 2015

I znowu forsycja - nic nie poradzę, uwielbiam.



Tym razem na parapecie.
Jest piękna i czekam na nią co roku...




Jakoś mnie nie ma tutaj ostatnio. Nawet myślałam, że skoro nic się nie dzieję, to może zawieszę na jakiś czas blogową działalność. Miałam ogromne plany, niestety musiałam je oddalić w realizacji.
Te plany mocno wiązały mnie z blogiem i pisaniem. Teraz nagle okazuje się, że nie wiem o czym pisać. Dziwne to trochę, bo jak patrzę wstecz to zawsze coś się działo, coś robiłam i miałam ochotę by się tym pochwalić lub po prostu by to pokazać.
Spróbuję robić tak jak kiedyś. Wezmę w rękę aparat i zacznę fotografować. Może się uda.

Wiosna przyszła, a wraz z nią mimo wszystko wielkie zmiany. Może to one sprawiły, że w głowie pojawiły mi się inne priorytety. 

Ach, jakbym chciała by wszystko szło bardziej po mojej myśli.

Tyle mam planów, a tak trudno nie raz mi je zrealizować.




 Udanego weekendu!

Iwona