czwartek, 21 sierpnia 2014

Oddam w dobre ręce czyli candy na zakończenie wakacji:)

Cześć kochani!
Mam do oddania w dobre ręce lampę na długim kablu w kolorze czerwonym:)
Wpisujcie się pod tym postem, jeśli macie na nią ochotę. Dodatkowo, proszę Was o dokończenie zdania:
" To już prawie koniec wakacji, więc może..."
Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi:)

Konkurs jest wyłącznie dla moich czytelników, więc jeśli chcesz wziąć udział musisz zostać na dłużej:)
Polub też mój Fanpage, a będzie mi podwójnie miło:)

A oto nagroda i banerek do pobrania:




 Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, komu przypadnie ona do gustu:)

A dla zachęty, jeszcze kilka zdjęć podobnych lamp:)

  żródła zdjęć: TU, TU i TU

No to zaczynamy!
 Bawimy się do 31.08.

Pozdrawiam Was serdecznie
Iwona

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Krótki post i urlopowe migawki

Z racji tego, iż odbiegnę nie co od tematyki bloga, nie będę się tu zbytnio rozpisywać. Nie mogłam się jednak powstrzmać od napisania tego posta.

Zgodnie z zapowiedzią kilka wakacyjnych ujęć:)

Spędziłam cudownie, leniwy czas nad przepięknym jeziorem.


I pierwszy raz w życiu byłam w Biskupinie...



 Jesli ktoś jeszcze nie był - polecam:)

Szkoda, że wszystko co dobre szybko się kończy...:)

Pozdrawiam
Iwona

niedziela, 17 sierpnia 2014

Dzień Dobry cześć i czołem!

Wróciłam bardzo wypoczeta!
Równie bardzo za wami stęskniona!

Moje wakacje intensywne, a jednocześnie leniwe... Spędzone w bardzo miłym towarzystwie.

Pewnie długo mi zajmie powrót do rzeczywistości i pracy przede wszystkim, ale dam radę:) Obiecuję:)

Już przed moim wyjazdem chciałam Wam o czymś napisać, lecz nie starczyło mi czasu. Robię to więc teraz, bo uważam, że warto.

Czy ktoś z Was zna projekt Spod Lady? Całkiem niedawno nawet, pisałam o nim TUTAJ.
Dzięki niemu, za pomocą wszelkich kubków, pojemników, tabliczek i innych ciekawych przedmiotów, możemy powspominać i przywołać świat nie tak dawnych absurdów PRL-u. 

Znajdziecie tam również szereg gier, zabawek i koszulek z nadrukami, a także książki i filmy.
Ogromny wybór i mnóstwo pomysłów!

Spodobał mi się ten pomysł na PRL-owskie gadżety, więc nie mogłam się oprzeć by Wam o nim powiedzieć!



Na stronie sklepu, spodobały mi się dużo ciwkawych rzeczy, między innymi, metalowe tabliczki nawiązujące do starych szyldów i reklam, oraz podobne do nich magnesy na lodówkę, jednak nie mogłam się oprzeć uroczym kubeczkom z ciekawymi napisami i nadrukami. 

Ten z napisem "DZIEŃ DOBRY cześć i czołem" i małym zielonym kogucikiem, skradł mi serce i stał się kolejnym ulubionym kubkiem kawowym w naszym domu. Jest ogromny  mieści naprawdę duuużo kawy:)

Dla kawosza i łasucha w jednym, nie ma nic lepszego niż taki właśnie, ogromny kubek w rozmiarze XXL (TU), a do tego pojemnik na ciastka (TU) w tym samym stylu. 


 

Istne, słodko gorzkie szaleństwo szaleństwo:)

Zajrzyjcie koniecznie na stronę

http://www.spodlady.com/

Zapewniam, że uśmiechniecie się do tych przedmiotów:)

A w następnym poście pokażę gdzie byłam. Macie ochotę zobaczyć:)?

Pozdrawiam
Iwona

piątek, 8 sierpnia 2014

ciekawa lektura, kuchnia z żółtym akcentem i wyjeżdżam na wakacje

Witam wakacyjnie, bo już jedną nogą na nich jestem. Jeszcze tylko odrobinę prasowania, mnóstwo pakowania i zapięcie na ostatni guzik paru spraw.

Dzisiejszy post jest trochę właśnie o tym, że wyjeżdżam i że zobaczymy się dopiero za  jakiś tydzień, trochę o książkach które niedawno kupiłam i o żółtym akcencie w mojej kuchni.

Od czego zacząć?

Dawno temu dostałam żółty plakat. Zlitowałam się nad nim i postanowiłam go wkońcu wykorzystać. Dosyć oryginalny - przyznaję, ale dla mnie jednak mocno sentymentalny. I to chyba sprawiło, że po latach zechciałam go wyeksponować.


Padło na kuchnię. Ten kolor chyba najbardziej w niej pasuje. Poza tym bardzo przyjemnie jest wypić kawę w kuchni w otoczeniu tego koloru. A tu kawę piję chyba jednak najczęściej.

Jeśli chodzi o książki natomiast, to w pewnym sklepie zobaczyłam jedną z nich i stwierdziłam, że po prostu muszę ją mieć. Gdy okazało się, że jej cena jest banalnie niska, mogłam pozwolić sobie na jeszcze jedną.
 Nie mogę się doczekać kiedy zagłębię się w ich lekturze. Myślę jednak, że zostawię sobie je na później. Wakacje zaplanowałam z książką o zupełnie innej tematyce.


 Do tego wszystkiego kwiatki z łąki. Marne bo marne, ale zrywane przez moje dzieci, więc piękne.


I chyba pozostaje mi się pożegnac z Wami na jakiś czas. Obiecuję wrócić wypoczęta i pełna energii.

Wam też życzę, jakkolwiek by nie był spędzany, wspaniałego tygodnia!

Buziaki!
Deliratio:)