czwartek, 26 lutego 2015

KRUK


Będąc na urlopie natknęłam się na muzeum drewnianych zabawek. 
Nie mogłam tego nie zobaczyć.

W jednej z oszklonych gablot stał on...

Piękny, dumny, wyprostowany.

KRUK

Przyjechał ze mną z gór. A dokładnie z miejscowości Stryszawa.
Zanim go jednak zdobyłam, musiałam odnaleźć artystę, który go wyrzeźbił.

Tak naprawdę nie wiem czy mój KRUK zasługuje on na osobnego posta,
 ale po długich przemyśleniach stwierdziłam, że czemu nie. 
Rozsławię przynajmniej dzięki temu sztukę ludową.





Wykonany z sosny amerykańskiej, jest bardzo lekki i delikatny.

Urzekła mnie jego inność wśród typowych góralskich rękodzieł.
A czerń dodatkowo dodała mu elegancji.

 Musicie przyznać, że jest niezwykle fotogeniczny:)





W moje mieszkaniu zadomowił się niemal od razu.
Przy okazji przeraził mnie fakt, że mam aż tyle bibelotów i dekoracji.
Z wszystkimi jednak jestem wyjątkowo związana więc, mam nadzieję,
 że KRUK lubi towarzystwo.

 Zainteresowanych góralską rzeźbą i drewnianą zabawką, odsyłam na stronę artysty


Tak na marginesie - wspaniale jest zobaczyć pracownię w której wykonuje się te małe dzieła sztuki.
Polecam!




 Miłego dnia!
Iwona


środa, 25 lutego 2015

Beskid żywiecki, Orava, Cieszyn...



A więc postanowiłam pokazać kilka urlopowych zdjęć.
Nie jestem dobra w relacjonowaniu, więc będziecie musieli zadowolić się jedynie kadrami z trzech miejsc, które w tym roku, podczas ferii, dane było mi zobaczyć.

Beskid żywiecki

To tutaj mieszkaliśmy - cisza i spokój, miejsce idealne do odpoczynku. 
Piękne widoki.




Udało mi się jednak zwiedzić dwa miejsca w których byłam po raz pierwszy.

Zamek Orawski

Miejsce warte zobaczenia!




Zamek w Cieszynie

Wyjątkowe miejsce na pograniczu dwóch państw.




 Spędziłam tydzień na odpoczynku, zregenerowaniu sił i poznawaniu nowych miejsc.
Miałam mnóstwo czasu na to by pomyśleć o tym co i jak dalej.
Mogę iść do przodu.

Taki czas był mi bardzo potrzebny.


+++


Przyznaję szczerzę, że ten post miał wyglądać odrobinę inaczej (przynajmniej takie miałam plany). 
W ostatniej chwili wyskoczyło mi coś bardzo ważnego, więc wyszło jak widać.
Przepraszam.

Wkrótce, mam nadzieję będę mogła się pochwalić tym co dzieje się obecnie w moim życiu. 
Póki co, nie będę niczego zapeszać.
(Powiem tylko, że to coś dużego i bardzo mi na tym zależy)

Miłego dnia!
 Dobrze, że już środa:)

Iwona