poniedziałek, 25 maja 2015

zakupy uzalezniaja

I znów nie mogłam oprzeć się zakupom w Westwing!
To jakieś szaleństwo. Właściwie nie ma dnia i kampanii, w której nie znalazłabym czegoś dla siebie.
Z przyczyn racjonalnych, często sobie odmawiam zakupów.
Poszłabym z torbami, no i tak na prawdę pewnie nie wiedziałabym już gdzie stawiać i dostawiać kolejne dekoracje i meble.
Tym razem jednak nie mogłam się oprzeć. Nawet mój mąż zachęcił mnie do jej kupienia.

Przedstawiam Wam maleńką komódkę, która pięknie przyozdobiła mój przedpokój.




Miejsce w którym stanęła jest specyficzne. 
Niewielka ściana oddzielająca wejście, od dalszej części mieszkania.
Dosyć wąska, dlatego też trudno było mi znaleźć mebel, który by tu pasował. 

Do tej pory stała tu dosyć sporych rozmiarów roślina doniczkowa, ale mimo moich usilnych starań, by odpowiednio ją wyeksponować, wciąż brakowało mi w tym miejscu czegoś bardziej oryginalnego.

Te dwie szuflady, choć niewielkie, przydadzą mi się na przykład do segregowania poczty, rachunków i tym podobnych. Póki co listy, paragony i faktury poniewierały się w różnych częściach mieszkania, a gdy przychodziła potrzeba ich odszukania, zawsze stawało się to nie lada problemem.

Teraz będzie nie tylko wygodnie ale i ładnie.

Uwielbiam takie nogi przy meblach:)




Podoba Wam się?
Na dodatek zdradzę Wam, że jej cena była niezwykle niska.

Zachęcam do odwiedzania

https://www.westwing.pl/customer/account/create/?mdprefid=dekormaniaczka

Może i Wam uda się upolować jakiś skarb:)

Pozdrawiam
Iwona


wtorek, 19 maja 2015

Nenufary

Witam po dłuższej niż zwykle nieobecności - niezaplanowanej.
Czas mi przecieka przez palce i sama nie wiem co jak i gdzie, ale się dzieję więc nie stoję w miejscu tylko pędzę przed siebie.

Nenufary...

Bezskutecznie próbowałam znaleźć w internecie symbolikę tych kwiatów.

W mojej sypialni, jakiś czas temu już, pojawił się obraz z nimi właśnie w roli głównej.
Choć w błękitach, nieźle skomponował się z całością. Nieco ożywił to monotonne kolorystycznie wnętrze i wprowadził doń odrobinę życia.




 Obraz mojego autorstwa - jak wszystkie niedokończony.
Powstał pod wpływem chwili. 

Przedstawia kilka kwiatów lekko unoszących się na spokojnej wodzie.
Uwielbiam ich nieosiągalność, ulotność, skryte i niedoścignione piękno.




Obok obrazu, znalazło tu miejsce kilka turkusowych i niebieskich dodatków.
Tak na prawdę to jedyne pomieszczenie, w którym kolory te mi odpowiadają.

A tak na prawdę, to w życiu nie przypuszczałabym, że w mojej sypialni zagości kiedyś zimny odcień.

Na koniec ten cudowny kwiat w doniczce...
Zachwycający!


pinterest

Swoją drogą jestem ciekawa co ma do powiedzenia na temat tych kwiatów w sypialni feng shui.

A może wiecie coś na ten temat?

Buziaki!
Iwona